ul. Wilcza 29 A lok. 25
00-544 Warszawa
tel. 022 622 11 54
0,00 

PRZEMYSŁAW PAWLAK: PIERWODRUKI, POWSTANIE, PORTRETY, PLAKATY / POŻĄDANE PRZYNĘTY, PERŁY, POEMATY

Stefan Arczyński „Brazylianki” (poz. 445)

4. aukcja Antykwariatu Kwadryga reklamowana jest na portalu Onebid.pl fotografią Stefana Arczyńskiego „Brazylianki” opatrzoną stemplem artysty, a wykonaną na Festiwalu Młodzieży w 1955 r. w Warszawie (poz. 445). To perełka drugiej odsłony „Krótkiej historii fotografii według Fermencjusza Smuga”, nie tylko dlatego, że autor, legendarny już kronikarz odbudowy Wrocławia, jest ostatnim żyjącym polskim fotografem urodzonym za panowania cesarza Wilhelma II (rocznik 1916), mającym we wrocławskim Muzeum Teatru stałą ekspozycję swoich prac. Dzięki dynamicznej kompozycji w wąskim kadrze i świetnym kontrastom uchwyconym w naturalnej grze światła słonecznego, praca ta będzie ozdobą każdej kolekcji. Arczyński zestawił powagę wyrazu twarzy i elegancję galanteryjnych dodatków – biżuterii, słomkowego kapelusza – z tradycyjnym sposobem noszenia bagaży na głowie. Wyraźny szacunek fotografa do modelek zdecydowanie bardziej zapowiada tu postkolonialny dyskurs, niż epatuje egzotyką.

Witold Romer „Kula” (poz. 440)

Dział fotografii artystycznej otwierają trzy prace innego wybitnego wrocławianina, Witolda Romera, wykonane w opracowanej przez niego technice izohelii – słynny „Start” (poz. 438), a także „Tulipany” (poz. 439) i „Kula” (poz. 440). Twórczość Zofii Chomętowskiej reprezentują tym razem fotografie zabytków trzech miast: Chełma, Kielc i Zamościa (poz. 442, 443 i 444). „Anna Dymna” Jerzego Kośnika (poz. 446) to półakt z jabłkiem, sam w sobie przykuwający uwagę, a dodatkowo podskórnie dialogujący w katalogu z bezpośrednio go poprzedzającymi „Brazyliankami”. Sygnowana praca Wojtka Wieteski (poz. 450), przedstawiająca młodą Japonkę w rikszy, może przywoływać zaskakujące skojarzenia, np. z „Matką Joanną od Aniołów” Kawalerowicza. To dowód na to, jak inspirująca może być sztuka, będąca jednocześnie świetną lokatą kapitału.

W Japonii bywał także Tadeusz Kantor – w 1982 r. Cricot 2 zaprezentował w Toga-mura i Tokio „Umarłą klasę”, osiem lat później w Tokio wywołał entuzjazm dwoma spektaklami: „Niech sczezną artyści” i „Nigdy tu już nie powrócę”. Nieco wcześniej, w 1978 r. Krzysztof Gierałtowski wykonał fotograficzny portret Kantora (poz. 453), w którym zagrała w pełni tektonika pobrużdżonej twarzy reżysera. Światłocień, humor, kompozycja, kołnierzyk vs tło – arcydzieło! Natomiast w dziale prozy znajdziemy ilustrowane przez Kantora, pierwsze wydanie (1958) „Iwony księżniczki Burgunda” Witolda Gombrowicza (poz. 317).

Ponieważ rasowy bibliofil i kolekcjoner przyjmuje szczepionkę tylko, jeśli to pierwodruk, antykwariat na Wilczej zadbał o dawki dla całej niemal populacji. Kwadryga dba zresztą o ten dział od początku swej sprzedaży aukcyjnej, dbała również w erze przedaukcyjnej, wyszukując dla nas edycje dziewicze, zapomniane, przetrzebione, albowiem szykowane do druku zazwyczaj za życia autorów, niskonakładowe, wyszarpane z gruzów zbombardowanych gmachów lub zaczytane przez kolejne pokolenia zachwyconych Czytelników. Tym razem klikanci-licytanci rzucą się zapewne na pierwsze zbiorowe wydanie „Poezji” Cypriana Norwida (1863, poz. 280), „Emancypantki” Bolesława Prusa (1894, poz. 10), słynniejsze nawet od filmu Smarzowskiego „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego (1901, poz. 20), „Autoportret” Stanisława Ryszarda Dobrowolskiego (1932) z dedykacją autora dla malarki i graficzki Leokadii Bielskiej-Tworkowskiej (poz. 246), a może i na „Posłannictwo polskiego narodu” Wincentego Lutosławskiego (1939, poz. 86), „Drzewo rozpaczające” Władysława Broniewskiego (1945, poz. 238), czy „Śmierć miasta” – pamiętniki okupacyjne Władysława Szpilmana w opracowaniu Jerzego Waldorffa (1946) z okładką projektu Marii Hiszpańskiej-Neumann (poz. 106).

Andrzej Banach „O modzie XIX wieku” (poz. 47)

Zakochana Ligia śniła, że na Ostrianum wóz Nerona, na czele orszaku bachantek i gladiatorów, tratuje tłumy chrześcijan, lecz ją w ramiona porywa prywatny wybawca Winicjusz i przyciska do piersi na rozpędzonej kwadrydze. Prawdopodobnie dlatego rozpędzona w pandemii Kwadryga rzuci na pastwę zamożnych korybantów nie tylko pierwsze wydanie „Quo vadis” (1896), ale wręcz cały orszak pierwszych edycji dzieł Henryka Sienkiewicza (poz. 21–30): „Bez dogmatu” (1891), „Krzyżacy” (1900), „Listy z Afryki” (1893), „Na jasnym brzegu” (1897), „Rodzina Połanieckich” (1895), „Trylogia” (1884, 1886, 1887). Łatwiej wżdy studiować sążniste wytwory noblisty w druku niż w rękopisach, zwłaszcza gdyby je trza na kartki, niczym na wagę kupować. Wszak jeśli kto woli coraz modniejszy, wintydżowy PRL, może przebierać w ofercie Kwadrygi – reglamentowane pierwsze wydania: „Ślubne obrączki” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego (1949, poz. 249), „Pięć poematów” (1950, poz. 286) i „Czas który idzie” (1951, poz. 285) Tadeusza Różewicza, a wreszcie – z subtelną, niezapowiadającą dołującej zawartości, okładką Jana Młodożeńca – „Pierwszy krok w chmurach” (1956, poz. 321), zbiór kanonicznych już opowiadań autorstwa najzdolniejszego szofera w dziejach polskiej literatury, Marka Hłaski. Zwraca uwagę kolorowa obwoluta PIW-owskiego pierwodruku „O modzie XIX wieku” Andrzeja Banacha z 1957 r. (poz. 47) – książka ta musiała być świadkiem wielu westchnień krawcowych, modystek i elegantek w siermiężnej epoce Gomułkowskiej „małej stabilizacji”. Egzemplarz aukcyjny w stanie tak dobrym, że musiał być chyba przeglądany w rękawiczkach.

Józef Czechowicz „W błyskawicy” (poz. 3)

Wart mszy i wielu, wielu podbić jest przełomowy zbiór reportaży z hitlerowskich Niemiec, pt. „Cywil w Berlinie”, opublikowany przez ulubieńca międzywojennych salonów i kawiarni, Tonia Sobańskiego (1934), pierwsze wydanie książkowe z okładką projektu Tadeusza Gronowskiego (poz. 14). A gdyśmy już zahaczyli o nieheteronormatywnych literatów, to nie może zabraknąć Jarosława Iwaszkiewicza, którego dwie odręczne dedykacje oferowane będą tym razem w Kwadrydze. Jedna, niezbyt wyczerpująco opisana w katalogu, dla poetki i tłumaczki, Wiesławy Jung, w tomie własnych „Wierszy wybranych” (poz. 255), druga – dla córki Marii, w pierwszym woluminie dwutomowej „Podróży po Włoszech” Hipolita Taine’a (poz. 109). Znacznie chyba jednak rzadsza jest inna książka z księgozbioru zmarłej dwa lata temu Marii Iwaszkiewiczówny, antologia polskiej poezji w opracowaniu Kota Jeleńskiego i z jego wpisem z 1981 r.: „Marysi z czułością, na pamiątkę trzydziestu lat przyjaźni” (poz. 260). Pozostając w kręgu LGBTQ, odnotujmy dla porządku wyjątkowo rzadko widywany tomik „W [Z] błyskawicy” Józefa Czechowicza (1934, poz. 3). Ponieważ jednak w Lublinie z przerażeniem patrzy się na próby uczynienia z tego poety nowej ikony homoseksualizmu, uciszmy się nad tą trumną, niech spokojnie szczytuje na licytacji.

Wielbiciele trzech muszkieterów międzywojnia nie powinni być zawiedzeni – mamy numerowany egzemplarz „Historii maniaków” Romana Jaworskiego z rysunkiem Stanisława Ignacego Witkiewicza (wtedy jeszcze-nie-Witkacego) na okładce i z zaprojektowanym przez niego ekslibrisem na odwrocie strony tytułowej – prawdziwa gratka dla witkacofilów (poz. 326); jest też ilustrowana przez Brunona Schulza „Ferdydurke” (1938) Witolda Gombrowicza (poz. 5), a wreszcie pierwodruk Schulzowskiego „Sanatorium pod klepsydrą” (1937), które na pewno rozgrzeje łącza internetowe na początku aukcji (poz. 12).

H. R. Knickerbocker „Walka z czerwonym handlem” (poz. 73)

W hucznie (?) obchodzonym Roku Stanisława Lema przyzwoicie reprezentowane są lemiana (poz. 333–337): „Sezam i inne opowiadania” (1954), „Niezwyciężony i inne opowiadania” (1964), „Wielkość urojona” (1971), „Cyberiada” (1975), „Powtórka” (1979), same pierwsze wydania oczywiście. Nie kupimy natomiast żadnej broszury ani fotomontażu jego mentora, odpowiedzialnego za pchnięcie studenta Lema w odmęty cybernetyki, czyli adepta warszawskiej szkoły logicznej, psychologa Mieczysława Choynowskiego, choć dwudziestolecie jego śmierci niebawem będziemy obchodzić. Jest za to „Walka z czerwonym handlem” Huberta Renfro Knickerbockera (poz. 73) z okładką Mieczysława Bermana, książka o sowieckim monopolu handlu zagranicznego – to niejako kontynuacja „Czerwonego handlu”, którego recenzję w „Wiadomościach Literackich” ilustrował fotomontaż Choynowskiego, „Budowa przemysłu” (1931, nr 51/52).

Mimo że aukcja odbywa się w rocznicę urodzin Tomasza Manna, w katalogu nie znajdziemy mannianów, ni mannian. Mañana, nie gorączkujmy się, będą pewnie na kolejnej. Tymczasem miłośnicy Kresów zadowolą się wydaną w Wilnie monografią Ottona Hedemanna, „Dzisna i Druja. Magdeburskie miasta” (1934, poz. 40). Zbieracze rzadkich czasopism odnajdą w poz. 99 cztery roczniki Stowarzyszenia „Dom Polski” w Moskwie z „Jednodniówką Domu Polskiego”, drukowaną u Lehmanna, a w poz. 407 „Rocznik Polskiej Grafiki Reklamowej” 1935, z reprodukcjami prac m.in. Kazimierza Manna. Na psychofanów awangardy czeka broszura „Berlewi – Temoignages”, a w niej eseje i listy, m.in. Raoula Hausmanna (poz. 375). Twórczości wspomnianej już Marii Hiszpańskiej-Neumann poświęcony jest efektowny album w opracowaniu Jana Białostockiego, wydany w 1963 r. przez Arkady (poz. 378).

Karol Homolacs „Kusy. Nowa szopka krakowska” (poz. 210)

Jako że mamy początek czerwca i Dzień Dziecka, dział dedykowany dzieciom i młodzieży liczy ponad 30 pozycji (poz. 202–232), wśród nich wiele przepięknie i dowcipnie ilustrowanych przez najlepszych i rozchwytywanych artystów rysowników, m.in. przez Bohdana Butenkę, Gustawa Doré, Mariana Eilego, Karola Homolacsa, Janinę Konarską, Olgę Siemaszko, Jerzego Srokowskiego, Jana Marcina Szancera, Henryka Tomaszewskiego, a nawet z autolitografiami Kazimierza Sichulskiego – „Moim dzieciom wybrane wierszyki” (1925, poz. 227). Na koneserów czeka ukryty w poz. 256 klocek pism, powiastek i śpiewów dla dzieci pioniera polskiej literatury dziecięcej, Stanisława Jachowicza (1853–1854).

„Dzieciom” starszym, lekturami mrożącym sobie celowo krew w żyłach, polecam powieść fantastyczną „Telewizor Orkisza” z jeszcze fantastyczniejszymi ilustracjami i okładką Konstantego Sopoćki (poz. 308), a także plakat do włoskiego filmu „Nieuchwytny morderca” (1974), zaprojektowany przez mistrza Franciszka Starowieyskiego (poz. 437). W „Dzienniku Praw” z 1816 r. znajdzie się także Postanowienie Namiestnika Królewskiego zapobiegające zbiegostwu wojskowych, wynajmujących się za Flisów lub Orylów (poz. 555), czy z sukcesem wdrożone? – rzecz do zbadania, zwłaszcza w okolicy Sromowiec.

W podsumowaniu zostaje nam wyjaśnić termin wybrany na 4. aukcję Kwadrygi – 6 czerwca (1933) Witkacy pisał do żony Niny: „Wyrabianie nowych zbynków rytu jest konieczne wobec wysychania pierwotnych i griaduszczej niszczety”. „Zbynki” antykwaryczne, jak widać nie wyschły i długo nie wyschną!

J. M. Dąbrowa „Telewizor Orkisza” (poz. 308)

Appendix:

Wstrząsającą wymowę mają meldunki, wykazy, przydziały i raporty podobwodu Śródmieście Południowe, oferowane w dziale „Powstanie warszawskie, prasa konspiracyjna” (poz. 159–179), które powinny zostać za każdą cenę zakupione do zbiorów publicznych. Kilka dokumentów podpisał własnoręcznie mjr Jerzy Antoszewicz, który przeżył powstanie, by po 9 latach w więzieniu stalinowskim umrzeć na gruźlicę. Kilka meldunków dotyczy zasypania granatami i odkopywania z gruzów żołnierzy AK kwaterujących w kamienicy przy ul. Skorupki 3 – pisząc te słowa, patrzę z okna na niezabudowaną wyrwę po tym budynku. Ucierpiała wówczas także sąsiednia, narożna u zbiegu z Marszałkowską, neogotycka kamienica Taubenhausa; do dziś po kolorze cegieł można poznać odbudowany fragment fasady. Barykadę w tym miejscu – z użyciem wielkiego słupa ogłoszeniowego – budowali w nocy z 1 na 2 sierpnia m.in. słynny bibliofil, Juliusz Wiktor Gomulicki i Mieczysław Choynowski.

Meldunek dowódcy Baonu „Iwo” z 23.08.1944 r. (poz. 161)

Przemysław Pawlak


					
						
								
© Kwadryga | wykonanie: THE NEW LOOK