FEDERACJA… ALE JAKA?
50,00 zł
Produkt niedostępny
| Autor | |
|---|---|
| Miasto wydania | |
| Wydawnictwo | |
| Rok wydania |
Format 12,5×18,5 cm, stron 53, okładka miękka.
Stan dobry (papierowa naklejka na grzbiecie, podpis na stronie tytułowej, pieczątki Instytutu Polskiego w Bejrucie i Światowego Związku Polaków z Zagranicy w kilku miejscach).
(…) Dobrze, powiedzą nam, niech i tak będzie, że udział w federacj obejmującej Anglię jest w interesie Polski. Ale czy Anglicy będą tego chcieli?
Istotnie, jak to wykazałem, w tej chwili mało kto w Wielkiej Brytanii myśli o takiej właśnie federacji. Istotnie, są i będą opory do przezwyciężenia. Ale znowu trzeba przedewszystkiem samemu wiedzieć czego się chce, a potem można próbować i innym tłumaczyć, że ten cel jest pożądany.
A dzisiaj naszego głosu w Anglii słuchać będą inaczej, aniżeli jeszcze rok temu.
Skrzydła polskie w niebie Londynu zrobiły nas pełnoprawnym sprzymierzeńcem. Wojsko polskie w Szkocji jest takim propagandystą zbliżenia polsko-brytyjskiego, jakiegośmy dotąd nie mieli. Powoli przestajemy być dla Anglików "foreigners", cudzoziemcami, co najmniej zawsze lekko pogardliwie traktowanymi.
Stajemy się partnerami, z który federacja jest możliwa. Naszą rzeczą jest przekonać Brytyjczyków, że jest ona pożądana. (fragment)




